Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 111960.25 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798189 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 32.26km
  • Czas 01:50
  • VAVG 17.60km/h
  • VMAX 48.86km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1200kcal
  • Podjazdy 270m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ze znajomymi

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 02.07.2015 | Komentarze 0

Razem z Anią pojechaliśmy do Rzeszowa, tam dołączyli do nas kolejni i w piątkę pojechaliśmy na Rocha. Trochę gadania i się rozdzielamy. Ja z Anią jedziemy przez Matysówkę do Tyczyna, Budziwój i przez mostek linowy do Boguchwały. Dzień ciepły, ale po zachodzie słońca zrobiło się trochę chłodno.




  • DST 37.02km
  • Teren 16.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 22.44km/h
  • VMAX 58.63km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1500kcal
  • Podjazdy 570m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Parę góreczek po pracy

Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 0

Takie tam po pracy.. udało się poprawić parę czasów na podjazdach.  Ogólnie jechało się dość przyjemnie.





  • DST 30.46km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:24
  • VAVG 21.76km/h
  • VMAX 56.38km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1200kcal
  • Podjazdy 450m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwa podjazdy

Poniedziałek, 29 czerwca 2015 · dodano: 29.06.2015 | Komentarze 0

Po pracy na oczyszczenie umysłu chwila na rowerze. Zaliczone dwa podjazdy. Trochę przez las i takie tam. Bez szału ale jechało się w miarę dobrze.




  • DST 29.70km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.46km/h
  • VMAX 59.96km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1200kcal
  • Podjazdy 340m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótko ale treściwie

Wtorek, 23 czerwca 2015 · dodano: 23.06.2015 | Komentarze 0

Szczerze mówiąc to nie chciało mi się iść na rower, bo po pracy czułem się zmęczony, a po zjedzonym obiedzie dopadło mnie lenistwo, ale żona kazała mi iść na rower:P więc poszedłem, chociaż dopiero co przestało padać.
Od początku mocniejsze tempo, ale pod górkę w Niechobrzu trochę mnie przytkało. Ogólnie szło dobrze. Krótka trasa, ale po hopkach i góreczkach więc przy tym tempie nawet się trochę zmęczyłem.
Dobrze że poszedłem dzisiaj pokręcić, bo nie wiem czy w tym tygodniu jeszcze znajdę czas na rower..




  • DST 39.24km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 17.06km/h
  • VMAX 64.67km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1500kcal
  • Podjazdy 500m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjazd z Anią

Niedziela, 21 czerwca 2015 · dodano: 21.06.2015 | Komentarze 0

Spokojna przejażdżka razem z Anią po wczorajszej setce. Dwie góreczki w spokojnym tempie. Przyjemnie się jechało. W drodze powrotnej jeszcze odwiedziliśmy rodzinkę.




  • DST 101.54km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:57
  • VAVG 25.71km/h
  • VMAX 58.05km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 3900kcal
  • Podjazdy 600m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Rzeszów

Sobota, 20 czerwca 2015 · dodano: 20.06.2015 | Komentarze 0

Pogoda straszyła dzisiaj zapowiadanymi burzami. Zresztą niebo też nie wyglądało zbyt łaskawie, ale trzeba było nabić trochę kilometrów.
W sumie to nie wiedziałem gdzie by tu pojechać i trasa tworzyła się na bieżąco. Ruszyłem na tereny płaskie, bo bardzo dawno nie byłem w okolicach Głogowa. 
Przez Trzcianę do Bratkowic, później Budy Głogowskie i Głogów Małopolski. Przez Jasionkę do Łąki i Strażowa. Dobrze szło więc stwierdziłem że można gładko dzisiaj setkę strzelić, a dodatkowo trasa już się tak jakoś ułożyła że jechałem dookoła Rzeszowa i tego miałem zamiar się już trzymać.
Zaliczyłem jeszcze podjazd na Magdalenkę i zjazd do Woli Rafałowskiej. Później przez Chmielnik i bocznymi drogami do Tyczyna. Miałem początkowo jechać na mostek linowy, ale brakło by do setki więc pojechałem na most w Zarzeczu i setka pięknie wpadła;) Ehh ta magia liczb;) No i jazda prawie bez przerwy, bo miałem ich łącznie raptem 9 minut;)




  • DST 55.07km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:26
  • VAVG 22.63km/h
  • VMAX 53.79km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 2100kcal
  • Podjazdy 320m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Strzyżowa

Niedziela, 14 czerwca 2015 · dodano: 14.06.2015 | Komentarze 0

Taki sobie rozjazd po wczorajszym. Pojechałem do Strzyżowa gdzie dzisiaj odbywał się maraton z serii Cyklokarpat i mój brat miał startować na mega. 
Doturlałem się powoli wzdłuż głównej drogi z towarzyszącym mi cały czas wmordewindem, a nogi raczej mało chciały współpracować. Ustawiłem się nad mostkiem linowym i popstrykałem trochę fotek ludziom z dystansu hobby i pierwszym z mega. Jak przejechał brat to udałem się na metę i do biura zawodów. Skończył na 11 miejscu Open i 7 w kategorii.
Trochę tam posiedzieliśmy, zjadłem posiłek regeneracyjny mojego brat:P i gdy spiker słusznie zauważył że burzowe chmury zaczynają nadciągać szybko ruszyłem w drogę powrotną. Początek mozolny, ale później z biegiem czasu trochę się rozkręciłem i tempo zauważalnie wzrosło na powrocie. Zapewne przyczyniły się do tego wspomniane burzowe chmury, które wisząc na niebie niedaleko mnie przyciągnęły trochę chłodniejszego wiatru- samopoczucie od razu +100 ;)




  • DST 125.63km
  • Teren 20.00km
  • Czas 06:23
  • VAVG 19.68km/h
  • VMAX 71.85km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 5300kcal
  • Podjazdy 1560m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uff.. jak gorąco..

Sobota, 13 czerwca 2015 · dodano: 14.06.2015 | Komentarze 2

Plan na dzisiaj był jasny- wynik trzycyfrowy na liczniku, chociaż pogoda a zwłaszcza zapowiada temperatura średnio zachęcały do spędzenia całego dnia na rowerze. 32 stopnie potrafi każdego wykończyć.
Początek jazdy też średnia napawał optymizmem- kompletny brak mocy. Dodjazdówka w stronę Czudca i pierwszy podjazd to było raczej walczenie z sobą żeby nie zawrócić niż sensowna jazda. Na szczęście na górze powoli zacząłem się rozkręcać i jechało się co raz lepiej chociaż straciłem całkowicie motywację do jakiejkolwiek szybszej jazdy. Także najbliższe górki były już pokonywane z prędkością turystyczną.
Z Kopaliny przejechałem jakąś nową drogą w stronę górki w Jaworniku (pomógł w tym wujek google) i później jakimiś polnymi i leśnymi dróżkami którymi jeszcze nie miałem okazji jeździć. W końcu dojeżdżam w okolice Gwoźnicy Górnej. Zjazd koła cmentarza miażdży- przyspieszenie czuć jak na Sołonce- nie znałem drogi i trochę przyhamowałem w połowie, a i tak gładko 70 przekroczyłem. 
W sklepie zakupiłem picie zeżarłem banana i jazda dalej. Władowałem się w jakąś drogę asfaltową z nachyleniem pod 20%- w sumie mogłem stąd łatwo odbić na Wilcze, ale obrałem inny kierunek. Nawet bym powiedział że mnie poniosło i tak trafiłem na serpentyny w Izdebkach. Wturlałem się na nie spokojnym tempem i na górze odbiłem na Wydrną, ale z asfaltu uciekłem w polne drogi i dojechałem do Obarzymu. Dojazd do Dynowa jeszcze jakoś poszedł, ale tutaj już czułem że przyjąłem dzisiaj za dużą dawkę słońca.. Przerwa opodal mostu i małe uzupełnienie kalorii lekko mi pomogło, ale ostatecznie jazda od Dynowa do Boguchwały to byłą trochę męka. Marzyłem o wskoczeniu do zimnej wody. Na płaskim jechałem bez problemów nie najgorszym tempem, ale byle górki i odcinało mnie. Jakby nie patrzeć to trochę górek było, ale chyba bardziej odbiła się na mnie jazda przez kilka godzin w mega słońcu i wysokiej temperaturze.
Efekt dnia jest taki że jestem spalony niczym kurczak z rożna z piękną kolarską opalenizną;) i wypite 5 litrów picia w czasie jazdy, a i tak waga w porównaniu do rana o 3 kg mniejsza...


Kilka zdjęć, bo nie chciało mi się za bardzo robić fotek (kiepskie światło do zdjęć;)

Na początek kładka w Boguchwale
Na początek kładka w Boguchwale © azbest87

Przerwa pod drzewem
Przerwa pod drzewem © azbest87

Niedaleko szczytu na Żarnowej
Niedaleko szczytu na Żarnowej © azbest87

Nad Gwoźnicą Górną
Nad Gwoźnicą Górną © azbest87

A zaraz szybki zjazd
A zaraz szybki zjazd © azbest87

Gdzieś w lesie
Gdzieś w lesie © azbest87

Na serpentynach w Izdebkach
Na serpentynach w Izdebkach © azbest87




  • DST 22.77km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 24.84km/h
  • VMAX 52.82km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 880kcal
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Rzeszowa

Środa, 10 czerwca 2015 · dodano: 11.06.2015 | Komentarze 0

Do rodziców po paczkę. Ledwie wyjechałem z pod bloku żeby wrócić do domu to na krawężniku zaliczyłem klasycznego "snejka" i trzeba było się wrócić kawałek z powrotem do rodziców. Na szczęście dętkę miałem ze sobą, a brat przyzwyczajony do takich napraw w serwisie raz dwa mi to ogarnął- nawet nie musiałem się brudzić:P
Później już tylko ciśnięcie do domu.




  • DST 83.68km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:59
  • VAVG 21.01km/h
  • VMAX 47.50km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 2700kcal
  • Podjazdy 250m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczkowo

Niedziela, 7 czerwca 2015 · dodano: 07.06.2015 | Komentarze 0

Ugadaliśmy się ze znajomymi na przejażdżkę rowerową. Na początek dojazd z Anią do Rzeszowa, gdzie spotykamy się z kolejnymi 4 osobami i w szóstkę ruszamy spokojnym tempem do Bratkowic.
Na miejscu okazuje się że w zalewie połowy wody nie ma i postanawiamy wspólnie jechać dalej do Kamionki. 
Słońce piecze, w cieniu ze 30 stopni, a do słońca na które jesteśmy cały czas wystawieniu pewnie co najmniej z 10 stopni więcej.
Powrót już po hopkach przez Iwierzyce, Nockową i Zgłobień. Kawałek dalej powoli się rozdzielamy i jedziemy do domu.
Ania dzielnie sobie poradziła chociaż była dopiero 5 raz na rowerze w tym roku;) zresztą odległość i wysoka temperatura dały popalić chyba każdemu. Sam jestem spalony jak kurczak z charakterystyczną flagą na rękach od koszulki;)