Info
Suma podjazdów to 798189 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec9 - 0
- 2026, Maj15 - 0
- 2026, Kwiecień8 - 0
- 2026, Marzec11 - 0
- 2026, Luty9 - 1
- 2026, Styczeń9 - 0
- 2025, Grudzień7 - 0
- 2025, Listopad5 - 0
- 2025, Październik6 - 0
- 2025, Wrzesień7 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec11 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień13 - 0
- 2025, Marzec8 - 0
- 2025, Luty6 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień8 - 2
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik7 - 0
- 2024, Wrzesień8 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec9 - 0
- 2024, Czerwiec10 - 0
- 2024, Maj15 - 0
- 2024, Kwiecień11 - 1
- 2024, Marzec9 - 0
- 2024, Luty7 - 0
- 2024, Styczeń3 - 0
- 2023, Grudzień6 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik7 - 0
- 2023, Wrzesień7 - 0
- 2023, Sierpień9 - 0
- 2023, Lipiec14 - 0
- 2023, Czerwiec6 - 0
- 2023, Maj8 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec4 - 1
- 2023, Luty3 - 0
- 2023, Styczeń8 - 0
- 2022, Grudzień3 - 0
- 2022, Listopad5 - 0
- 2022, Październik9 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień9 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec10 - 1
- 2022, Maj7 - 0
- 2022, Kwiecień10 - 1
- 2022, Marzec11 - 0
- 2022, Luty8 - 0
- 2022, Styczeń9 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad7 - 0
- 2021, Październik5 - 0
- 2021, Wrzesień9 - 0
- 2021, Sierpień8 - 3
- 2021, Lipiec9 - 0
- 2021, Czerwiec10 - 0
- 2021, Maj9 - 0
- 2021, Kwiecień12 - 1
- 2021, Marzec8 - 0
- 2021, Luty5 - 0
- 2021, Styczeń5 - 0
- 2020, Grudzień7 - 0
- 2020, Listopad9 - 0
- 2020, Październik4 - 0
- 2020, Wrzesień4 - 0
- 2020, Sierpień9 - 0
- 2020, Lipiec10 - 0
- 2020, Czerwiec8 - 0
- 2020, Maj9 - 3
- 2020, Kwiecień14 - 5
- 2020, Marzec11 - 4
- 2020, Luty5 - 0
- 2020, Styczeń1 - 0
- 2019, Grudzień3 - 0
- 2019, Listopad3 - 5
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień7 - 1
- 2019, Sierpień10 - 0
- 2019, Lipiec7 - 0
- 2019, Czerwiec13 - 0
- 2019, Maj8 - 0
- 2019, Kwiecień5 - 0
- 2019, Marzec8 - 0
- 2019, Luty5 - 1
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 1
- 2018, Wrzesień9 - 1
- 2018, Sierpień10 - 0
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec9 - 3
- 2018, Maj10 - 0
- 2018, Kwiecień13 - 0
- 2018, Marzec6 - 1
- 2018, Luty1 - 0
- 2018, Styczeń4 - 1
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Październik5 - 0
- 2017, Wrzesień11 - 0
- 2017, Sierpień7 - 0
- 2017, Lipiec11 - 0
- 2017, Czerwiec12 - 14
- 2017, Maj11 - 2
- 2017, Kwiecień11 - 0
- 2017, Marzec10 - 2
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 0
- 2016, Sierpień14 - 7
- 2016, Lipiec13 - 5
- 2016, Czerwiec12 - 3
- 2016, Maj15 - 0
- 2016, Kwiecień11 - 0
- 2016, Marzec6 - 0
- 2016, Luty1 - 0
- 2016, Styczeń1 - 0
- 2015, Grudzień5 - 1
- 2015, Listopad1 - 0
- 2015, Październik4 - 0
- 2015, Wrzesień5 - 0
- 2015, Sierpień4 - 2
- 2015, Lipiec20 - 11
- 2015, Czerwiec11 - 5
- 2015, Maj8 - 2
- 2015, Kwiecień10 - 0
- 2015, Marzec3 - 0
- 2015, Luty2 - 4
- 2015, Styczeń1 - 3
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik2 - 3
- 2014, Wrzesień3 - 1
- 2014, Sierpień10 - 3
- 2014, Lipiec10 - 2
- 2014, Czerwiec7 - 1
- 2014, Maj10 - 12
- 2014, Kwiecień9 - 2
- 2014, Marzec6 - 7
- 2014, Luty2 - 1
- 2014, Styczeń4 - 2
- 2013, Grudzień4 - 2
- 2013, Wrzesień2 - 7
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec8 - 0
- 2013, Maj10 - 2
- 2013, Kwiecień8 - 8
- 2012, Grudzień1 - 2
- 2012, Listopad1 - 13
- 2012, Wrzesień1 - 0
- 2012, Sierpień13 - 2
- 2012, Lipiec21 - 14
- 2012, Czerwiec19 - 46
- 2012, Maj20 - 22
- 2012, Kwiecień12 - 16
- 2012, Marzec13 - 28
- 2012, Luty2 - 4
- 2012, Styczeń2 - 4
- 2011, Grudzień5 - 21
- 2011, Listopad16 - 42
- 2011, Październik22 - 11
- 2011, Wrzesień24 - 25
- 2011, Sierpień20 - 34
- 2011, Lipiec26 - 43
- 2011, Czerwiec26 - 31
- 2011, Maj19 - 37
- 2011, Kwiecień21 - 47
- 2011, Marzec20 - 26
- 2011, Luty8 - 52
- 2011, Styczeń13 - 51
- 2010, Grudzień8 - 24
- 2010, Listopad22 - 74
- 2010, Październik22 - 25
- 2010, Wrzesień24 - 35
- 2010, Sierpień27 - 69
- 2010, Lipiec22 - 66
- 2010, Czerwiec22 - 43
- 2010, Maj13 - 24
- 2010, Kwiecień12 - 21
- 2010, Marzec28 - 61
- 2010, Luty7 - 11
- 2009, Grudzień7 - 28
- 2009, Listopad10 - 26
- 2009, Październik4 - 11
- 2009, Wrzesień13 - 38
- 2009, Sierpień21 - 29
- 2009, Lipiec27 - 40
- 2009, Czerwiec8 - 7
- 2009, Maj10 - 46
- 2009, Kwiecień13 - 45
- 2009, Marzec8 - 23
- 2009, Luty1 - 4
- 2008, Grudzień5 - 18
- 2008, Listopad9 - 28
- 2008, Październik11 - 47
- 2008, Wrzesień17 - 48
- 2008, Sierpień18 - 66
- 2008, Lipiec15 - 60
- 2008, Czerwiec26 - 80
- 2008, Maj27 - 151
- 2008, Kwiecień24 - 172
- 2008, Marzec25 - 218
- 2008, Luty25 - 193
- 2008, Styczeń9 - 74
- 2007, Grudzień8 - 46
- 2007, Listopad12 - 70
- 2007, Październik22 - 85
- 2007, Wrzesień26 - 55
- 2007, Sierpień21 - 35
- 2007, Lipiec4 - 15
- 2007, Czerwiec27 - 32
- 2007, Maj29 - 54
- 2007, Kwiecień25 - 25
- 2007, Marzec26 - 9
- 2007, Luty9 - 0
- 2007, Styczeń10 - 0
- DST 32.87km
- Teren 5.00km
- Czas 01:27
- VAVG 22.67km/h
- VMAX 72.57km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1380kcal
- Podjazdy 530m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybkie górki
Poniedziałek, 20 lipca 2015 · dodano: 20.07.2015 | Komentarze 0
Po pracy szybkie trzy góreczki. Całkiem dobrze się jechało i w końcu w temperaturze trochę mniejszej niż 30 stopni. Nawet udało się wykręcić dobry czas na zjeździe z Babiej, zresztą pod górki też szło nie najgorzej. Na koniec jeszcze trochę czyściłem łańcuch i przy okazji zauważyłem że jedna szprycha z tyłu jest urwana:/ ale z drugiej strony dobrze że teraz a nie później.
Bonusowo fotka z wczorajszej burzy, która szalała w okolicy i nad samą Boguchwałą:
Błyskawice nad Boguchwałą © azbest87
- DST 100.68km
- Teren 30.00km
- Czas 05:15
- VAVG 19.18km/h
- VMAX 59.42km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 4000kcal
- Podjazdy 1400m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
100, 1000, 2000..
Sobota, 18 lipca 2015 · dodano: 19.07.2015 | Komentarze 2
.. czyli stóweczka dzisiaj zaliczona, 1000 w pionie przekroczone i w końcu 2000 km na liczniki w tym roku stuknęło.
Zaczęło się jak zwykle niepozornie, czyli ruszyłem przed siebie w stronę Niechobrza przez Mogielnicę.
Po asfalcie w górę, parno jak cholera chociaż to dopiero po 9. Tempem starca wyczołgałem się na górę i uderzyłem w stronę Wielkiego Lasu wzdłuż którego szutrowo-leśnymi drogami dojechałem do Pstrągowej. Jakimś dawno zapomnianym przeze mnie zjazdem (ale jakże przyjemnym) śmignąłem przez las do Nawsia i asfaltem do Wielopola. Tutaj stwierdziłem że mogę jeszcze przez górkę potłuc się do Wiśniowej, a później się zobaczy.. W Wiśniowej naszło mnie na niebieski szlak przez Czarnorzecko-Strzyżowski Park Krajobrazowy. Tak wiec wykaraskałem się z rowerem do rezerwatu Herby, po drodze walcząc ze stromizną, pokrzywami i natrętnymi owadami. Na szczęście na górze było trochę przyjemniej jeśli chodzi o temperaturę i dało się jechać- nie to co na niektórych odcinkach szlaku pod górę. Na moje nieszczęście picie skończyło mi się zaraz za rezerwatem Herby, więc czekał mnie dłuższy odcinek usychania. Szlakiem dojechałem do Rzepnika, skąd przeskoczyłem między górkami do Węglówki i obrałem już kierunek do domu za główną drogą. Słońce przypiekało, podjazdy już tak nie wchodziły, ale po płaskim na szczęście szło się gładko mimo nadwyrężonych sił.
Walka z takimi warunkami jeszcze wyjdzie na dobre i to już niedługo:)
W rezerwacie Herby © azbest87
Cerkiew w Rzepniku © azbest87
- DST 39.17km
- Teren 7.00km
- Czas 02:07
- VAVG 18.51km/h
- VMAX 67.24km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1400kcal
- Podjazdy 400m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Będziemyśla
Piątek, 17 lipca 2015 · dodano: 17.07.2015 | Komentarze 0
Razem z Anią pojechaliśmy po pracy do teściów do Będziemyśla. Powrót już po ciemku. Przyjemnie się jechało.
- DST 31.95km
- Teren 2.00km
- Czas 01:17
- VAVG 24.90km/h
- VMAX 47.95km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1250kcal
- Podjazdy 290m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niechobrz
Środa, 15 lipca 2015 · dodano: 15.07.2015 | Komentarze 0
Takie tam kręcenie po pracy. Najpierw pod krzyż w Niechobrzu drogą którą ostatnio częściej zjeżdżałem niż podjeżdżałem. Jakoś ciężko się jechało na podjeździe. Później jeszcze kilka hopek koło Zgłobnia i Racławówki.
Dobre tempo, ale i tak jakoś mniej mocy jak w zeszłym tygodniu..
- DST 37.20km
- Czas 01:43
- VAVG 21.67km/h
- VMAX 57.48km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1470kcal
- Podjazdy 260m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Do kolegi
Wtorek, 14 lipca 2015 · dodano: 15.07.2015 | Komentarze 0
Do Rzeszowa w odwiedziny do kolegi tylko okrężną drogą przez Przylasek z mocniejszym tempem (średnia około 26). Powrót razem z małżonką koło północy. Deszcz udało się ominąć:)
- DST 71.60km
- Teren 22.00km
- Czas 03:08
- VAVG 22.85km/h
- VMAX 59.96km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 2800kcal
- Podjazdy 740m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedzielne szutrowanie
Niedziela, 12 lipca 2015 · dodano: 12.07.2015 | Komentarze 0
Takie tam szwendanie po zapomnianych drogach. Szutry w okolicach Wielkiego Lasu Czudeckiego i później koło Zgłobnia.
Zaliczony podjazd którym jakoś nie miałem okazji jechać tudzież jechałem nim bardzo dawno temu z Zagorzyc do Bystrzycy z oznaczeniem 14%- trochę siły tam zostało.
- DST 61.91km
- Teren 13.00km
- Czas 02:55
- VAVG 21.23km/h
- VMAX 70.47km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1800kcal
- Podjazdy 1030m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Z górki na górkę
Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 11.07.2015 | Komentarze 0
Niestety dzisiaj dyżur w pracy, wiec dopiero jak wróciłem po 15 to mogłem śmignąć na rower.
W planach było parę górek i wyszło nawet całkiem dobrze. Szkoda tylko że GPS zwariował i nie zapisał większości trasy.
Najpierw podjazd na Babią Górę, później z Czudca do góry, zjazd do Wyżnego i podjazd żółtym szlakiem- jeszcze nigdy nim nie jechałem. Na początek niezła stromizna z średnio przyczepnym podłożem, ale udało się to zmiażdżyć. Później zjazd do Lubeni i podjazd w stronę Przylasku. Zjazd przez las i serpentyną znowu do góry. Przez las do Nowego Borku i z powrotem do góry na Kielnarową. Na koniec jeszcze podjazd w Hermanowej na Przylasek gdzie zaliczyłem zderzenie z dostawczakiem wyjeżdżającym z pod domu na drogę- gość w ogóle się nie zatrzymał tylko władował się prosto na drogę za krzaków. Miałem raptem z 5 metrów na wyhamowanie co skończyło się bliskim spotkaniem z jego lusterkiem i drzwiami. Na szczęście bez uszkodzeń na ciele i sprzęcie, ale takich idiotów to powinni zamykać, a nie dawać im prowadzić auta.. Na koniec jeszcze polną drogą do Budziwoja i przez mostek linowy do domu.
Trasa ręcznie zmalowana, bo nie zarejestrowała się jak trzeba..
- DST 27.77km
- Teren 1.00km
- Czas 01:21
- VAVG 20.57km/h
- VMAX 69.80km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1200kcal
- Podjazdy 410m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Popracowo
Wtorek, 7 lipca 2015 · dodano: 07.07.2015 | Komentarze 0
Przejażdżka po pracy razem z Anią. Przez mostek linowy do Budziwoja i podjazd w stronę Przylasku. Najpierw spokojnie, a później dwie trzecie górki holowałem małżonkę żeby tempo było wyższe i żeby sobie potrenować z obciążeniem:P Na szczycie zobaczyliśmy zachód słońca i później zjazd koło kościoła w Lubeni i rozdzieliliśmy się żebym mógł zrobić jeszcze jedną góreczkę:) Padło na podjazd z Babicy serpentyną na Babią Górę. Tempo nawet nie najgorsze wyszło- czuć że forma powoli rośnie, bo co raz poprawiam swoje czasy na podjazdach. No i ogólnie jedzie się pod górę jakoś łatwiej i nie przytyka za bardzo;) Zjazd nie taki szybki, bo w lesie już nic nie było widać o tej porze. Na głównej kawałek jeszcze podłączyłem się za autobusem, więc do Lutoryża szybko dotarłem:) Reszta to już główną do Boguchwały.
- DST 34.90km
- Teren 4.00km
- Czas 01:42
- VAVG 20.53km/h
- VMAX 40.34km/h
- Temperatura 33.0°C
- Kalorie 1100kcal
- Podjazdy 70m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Regeneracyjnie w upale
Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 0
Lajtowa przejażdżka przy żarze lejącym się z nieba w ramach regeneracji po wczorajszej wyrypie. Jeszcze cieplej niż wczoraj i zero ruchu powietrza..
Pojechałem sobie do Rzeszowa, zjadłem kebaba i wróciłem;) W fontannie multimedialnej więcej dzieci niż wody;)
- DST 136.60km
- Teren 30.00km
- Czas 08:05
- VAVG 16.90km/h
- VMAX 60.10km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 5900kcal
- Podjazdy 1900m
- Sprzęt Kiubek
- Aktywność Jazda na rowerze
Pogórze Przemyskie
Sobota, 4 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 0
Nie miałem jakiegoś konkretnego pomysłu na dzisiejszą jazdę, ale miałem ochotę pojeździć po jakichś trochę dalszych górkach.
Padło na Pogórze Przemyskie. Bez konkretnego planu pojechałem w stronę Dynowa i zostawiłem auto w Dąbrówce Starzeńskiej koło ruin zamku. Na początek wybrałem podjazd przez Przełęcz Kruszelnicką i drogą pod cerkiew w Piątkowej, a później miało się zobaczyć;) Po wizycie pod cerkwią stwierdziłem że spróbuje podjechać drogą obok niej i na szczycie wbić się na niebieski szlak.
No i się zaczęło.. podjazd drogą zwózkową dawał nieźle popalić. Do tego oczywiście jak to na suszę- mnóstwo błota;) tak że zasysało koło na głębokość 20 cm. Przez to trzeba było co kawałek zasuwać z buta:/ Przebrnięcie 10 km zajęło mi ponad godzinę i irytacja rosła z każdym kolejnym kilometrem. Mnóstwo gałęzi i jeszcze więcej błota- takie warunki chociaż poruszałem się już wzdłuż szlaku. Jeżeli gdzieś jest poprowadzony szlak to powinni zabronić wjeżdżać tam ciężkiemu sprzętowi.
Nad Kotowem dojechałem do szutrowej drogi i mocno się zastanawiałem czy stamtąd nie zjechać, ale dalszym ciąg wzdłuż pola wyglądał lepiej więc uderzyłem dalej szlakiem przez Piaskową do Sufczyny. W lesie dużo lepiej nie było, ale przynajmniej dało się jechać trochę więcej niż na poprzednim odcinku. W Sufczynie odpuściłem sobie dalszy ciąg szlaku i zjechałem do Birczy. Miałem tam kupić wodę, ale oczywiście zapomniałem. Przypomniało mi się to podczas podjazdu serpentynami w Woli Korzenickiej. Na szczycie podjeżdżam jeszcze zobaczyć ukryte lotnisko i zmierzam do Trójcy. Po drodze ratuje mi tabliczka z napisem: " Do punktu czerpania wody". Odbijam nad pobliski potoczek i uzupełniam bidon, oraz schładzam się trochę wodą, bo słońce zaczyna co raz bardziej przypiekać.
Z Trójcy jadę do Arłamowa kompletnym odludziami. Wymyśliłem sobie że podjadę pod ośrodek w Arłamowie od tyłu i nawet się udało, ale na górze okazuje się że brama jest zamknięta i nie ma jak przedostać się naokoło. Ostatecznie trzeba było zjechać z powrotem na dół i podjechać jeszcze raz.. Myślałem chwilę o Połoninkach Kalwaryjskich, ale to że miałem już 70 km przejechane i drugie tyle do auta przekonało mnie do skrócenia trasy, tak więc zjechałem asfaltem do Makowej. Tutaj w końcu uzupełniłem trochę zapasy wody w sklepie i ruszam dalej do Rybotycz na żółty szlak w celu zdobycia Kopystańki. Jazda szutrówką całkiem przyjemna, ale droga polna prowadząca już na szczyt masakra- jakby ktoś ją zaorał i na tym wyrosła trawa do tego nachylenie ~15%. Trochę mnie zniszczyła na końcówka. Na górze odpoczynek z podziwianiem widoków naokoło. Całkiem fajny punkt widokowy.
Zjeżdżam do Brylińców droga którą przejął płynący z góry strumyk- przynajmniej trochę obmyłem rower;) Od teraz myślę już o powrocie do auta bo już prawie setka na liczniku. Myślałem żeby przedostać się na drugą stronę Sanu i tam spokojnie dojechać, ale przeprawa promowa nieczynna, bo budują tam most, a mostek który mijałem trochę dalej nieczynny z powodu remontu. Tak dojeżdżam w końcu do mostu w Iskani. Stwierdzam jednak że teraz już nie opłaca mi się jechać drugą stroną, więc jadę końcówkę tą samą drogą co początek, czyli przez Przełęcz Kruszelnicką. Po drodze jeszcze zaczyna mi odcinać prąd, bo za mało jadłem w drugiej części trasy. Wciskam w siebie na siłę snicersa i popijam resztkami wody. Kawałek dalej zaczyna się jechać trochę lepiej, ale pod górkę już brakuje mocy. Na szczęście ostatnie kilometry to już zjazd do Dąbrówki.
Trasa wyszła całkiem niezła chociaż układana na bieżąco, do tego niedużo brakło do 2000 w pionie, no i słońce które naprawdę nieźle dawało popalić. Mimo to skończyłem ją w dużo lepszym stanie niż podczas ostatniej upalnej setki.
I przejechałem spory kawał Pogórza Przemyskiego!
Niewiele zdjęć dzisiaj zrobiłem, ale wrzucam kilka poglądowych:
Dzisiejszy wyjazd sponsorował: © azbest87
Cerkiew w Piątkowej © azbest87
Ukryte wśród drzew lotnisko © azbest87
Odludzia w drodze do Arłamowa © azbest87
Chłodzenie w potoku w Makowej © azbest87
Kopystańska zdobyta © azbest87
Widoki z Kopystańki- w tle już Ukraina © azbest87




