Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 112025.66 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798601 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 42.05km
  • Teren 15.50km
  • Czas 02:12
  • VAVG 19.11km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśny odpoczynek

Poniedziałek, 11 lutego 2008 · dodano: 11.02.2008 | Komentarze 6

Zachęcające słoneczko cały dzień i lekki wiaterek- można by rzecz wymarzona pogoda na rower gdyby nie to, że temperatura tylko w słońcu była powyżej zera://
Ubrałem się specjalnie na czarno by jak najwięcej promieni słońca przyciągnąć;DD tylko że wybrałem się pojeździć po rezerwacie Bór koło Głogowa, a między drzewa słoneczko już nie docierało...
Po lesie pojeździłem sobie spacerowym tempem- pełny relax i odpoczynek :))
Zaraz po wjechaniu w las moim celem było zgubić się co w sumie nawet się udało ;DD ale już po chwili wjechałem znowu na znane mi drogi i skończyło się gubienie...;P W tych okolicach wszędzie trzymał mróz, bo nawet staw w środku lasu był zamarznięty.
Wydostałem się z lasu żółtym szlakiem, który był tak oznaczony ze nawet ja nie potrafiłbym go zgubić ;PPP
Powrót wybrałem przez Lipie- przejazd miedzy kilkunastoma stawami:D
Byłoby super gdyby było choć kilka stopni więcej, a tak to wróciłem z nie źle zmarzniętymi palcami:/
Widać powiedzenie "Idzie luty szykuj buty" jest jak najbardziej na miejscu... a ja w spd jeździłem ;PPP

Trasa:
Rzeszów- Miłocin- Zaczernie- Rezerwat "Bór"- Głogów Małopolski- Zabajka- Lipie- Mrowla- Dworzysko- Rzeszów

Jako że po lesie było całkowite obijanie się to trochę zdjęć zrobiłem;DD












Lipie:


Kategoria 0-50km, Tu i tam, Fotki


  • DST 22.52km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:06
  • VAVG 20.47km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ponuro..

Niedziela, 10 lutego 2008 · dodano: 11.02.2008 | Komentarze 3

Z racji że dostało mi się za taki byle jaki wpis, dzisiaj mała edycja ;P

Pogoda ogólnie była taka sobie, ale że deszczu się raczej nie spodziewałem wybrałem się troszkę pojeździć. Już przejazd przez miasto przekonał mnie żeby nie wyjeżdżać nigdzie dalej, ponieważ temperatura była wyjątkowo nieprzychylna://
(nawet w zimie mi tak ręce nie zmarzły jak dzisiaj:/) Dlatego wybrałem wariant standardowy- czyli oczywiście nad zalew:D Po drodze widziałem jeszcze ekipę wracających z niedzielnego wypadu rowerzystów:DD
Nad zalewem posiedziałem trochę w swoim ulubionym miejscu, przez co tylko jeszcze bardziej zmarzłem. Następnie przejazd przez Lisią i trochę plątania się po mieście tu i tam...

Widok z mojej nadzalewowej "świątyni dumania" ;PP


Hmm.. a co to za narośl od spodu;PP -chyba trzeba będzie go umyć;PP


Kawałek przez Lisią Górę:


Uff.. ledwie wyhamowałem ;DD hehe





...........................
A wcześniej było:

Takie oooo...
posiedziałem trochę nad zalewem, w swoim ulubionym miejscu, trochę podumałem, zmarzłem i tyle...
zdjęcia może będą, a może nie...
zobacze...




  • DST 64.65km
  • Teren 11.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 20.97km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przyjemnie..:)

Sobota, 9 lutego 2008 · dodano: 09.02.2008 | Komentarze 11

Dzisiaj pogoda od rana zachęcała do kręcenia, a więc w miarę szybko zrobiłem co miałem zrobić i siup... na rower ;DD

Oczywiście jak zawsze wyjeżdżałem z domu bez żadnych konkretnych planów co do przebiegu trasy... Na początek pojechałem wzdłuż obwodnicy i przyjrzałem się postępowi budowy ekranów przeciwdźwiękowych, a że po drodze rzucił mi się w oczy skręt w stronę Kielanówki to od razu odbiłem:D Podjazd muszę przyznać poszedł w dość szybkim tempie, bo do Racławówki dojechałem ze średnią ponad 26 co jak na moją obecną formę jest niezłym wynikiem. Takim tempem jechałem jeszcze przez Nosówkę, Zgłobień i Wolę Zgłobieńską, bo tu na końcu zaczął nie zły podjaździk przez las;P do Rezerwatu Wielki Las. Tutaj wszędzie pełno błota i kałuż, a że nie chciałem się zbytnio pobrudzić to jechałem sobie spokojnym tempem. W lesie było suuper- dawno już nie jeździłem po żadnym większym lasku;P a w połączeniu z pogoda, która akurat wtedy ofiarowała mi słoneczko... ehhh... posiedziałbym tam jeszcze:))
No ale że wolałem dzisiaj wrócić przed zmrokiem to po chwilowym odpoczynku śmignąłem dalej przez te bajora;) Zjazd byłby fajny gdyby nie lecące z opon naokoło kawałki błota, które gdy tylko przyśpieszyłem poczułem zaraz na twarzy:/ Od tego miejsca powrót już raczej monotonny (przez Pstrągową, Nową Wieś, Czudec, Wyżne [tu kolejną szutrową drogę mi wyasfaltowali://], Lubenię, Siedliska, Budziwój [mostek linowy], Boguchwałę, Zwięczycę, wzdłuż zalewu i przez miasto do domku) przy pełnym zachmurzeniu, bo w międzyczasie słoneczko gdzieś zniknęło:( i do tego trochę się ochłodziło do 4*.

A teraz czas na fotki:D

Część przed-leśna ;P


Część leśna ;D








Część po-leśna :)




Mostek- trochę się buja:))





I jeszcze coś specjalnie dla takiej jednej strasznie markotnej dzisiaj koleżanki ;PP

hehehe ;DD


Kategoria Tu i tam, 50-100km, Fotki


  • DST 35.87km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 21.10km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeeeee w końcu trochę wolnego:DD

Piątek, 8 lutego 2008 · dodano: 08.02.2008 | Komentarze 7

Ostatnie parę tygodni było "lekko" przewalone pod względem nauki, ale dałem radę:D Dzisiaj napisałem ostatni z serii 7 egzaminów, a mój optymizm nie przewiduje żadnej poprawki, a więc myślę że ferie mogę uznać oficjalnie za rozpoczęte:D

Dzisiaj wybrałem się na rowerek dopiero późnym popołudniem. Najpierw nad zalew przez miasto po drodze mijając Sebastiana, który jechał akurat w przeciwnym kierunku. Nad zalewem zeszło mi trochę, aż się ściemniło, ale było miło... :))
I dalej już nocna jazda- świetnie się dzisiaj jeździło, chociaż raczej było czuć chłód, ale za to bezwietrzna pogoda. Pojechałem w stronę Słociny, gdzie coś mi strzeliło do łba i skręciłem w taką drogę:

Dalej trochę hardcore'owa jazda przy niewielkiej widoczności jaką dawała mi moja lampka. Dopóki jeszcze był asfalt to nie jechało się tak źle, ale gdy zmienił się w polne drogi zaczęło się robić ciekawie;PP Jakoś udało mi się trafić na asfalt przecinający kawałek lasu (miałem jeszcze jechać w las, ale jak zobaczyłem błoto przy wjeździe to zrezygnowałem:/)

Zjazd wybrałem szutrową drogą, tzn. ona jest szutrowa w lecie, bo dzisiaj to tam było jedno wielkie błoto... Sam się dziwię że udało mi się zjechać na dół nie zaliczając żadnej gleby ;P
Smaczku temu fragmentowi dodawały dodatkowo koleiny na drodze, dzięki którym o mało kilka razy nie leżałem i nietoperz, który trochę mnie przestraszył, gdy nagle wleciał mi w krąg światła ;PP
Reszta jazdy to już plątanie się bez celu po mieście- miło się jeździ, gdy się wie że nie trzeba wracać do domu żeby się uczyć :)

(Zdjęcia trochę do niczego, bo z komórki://)




  • DST 32.01km
  • Czas 01:29
  • VAVG 21.58km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzeszowskie ścieżki rowerowe, czyli azbestowe nocne kręcenie;P

Czwartek, 7 lutego 2008 · dodano: 07.02.2008 | Komentarze 3

Kolejny przejazd w ramach odpoczynku od nauki.
Jutro ostatni (mam nadzieję)- siódmy egzamin w tej sesji i w końcu zasłużony odpoczynek:D Pogoda dzisiaj trochę odbiegała od tej jaką zapowiadał ICM ponieważ miało padać, a tu zero deszczu i nawet słońce się przebijało przez chmury tylko, że wtedy się uczyłem, a na rower wybrałem się dopiero gdy zrobiło się ciemno...
W czasie jazdy może nie było zbyt ciepło, bo temperatura była w okolicy 3*, ale i tak miło było chwilę pokręcić:DD
Poza objechanie większości ścieżek w Rzeszowie zaliczyłem jeszcze przejazd przez Zalesie i Słocinę.


Nad zalewem fajnie było widać gwiazdy... :)




  • DST 35.23km
  • Czas 01:37
  • VAVG 21.79km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeżdżenie międzyegzaminowe..

Środa, 6 lutego 2008 · dodano: 06.02.2008 | Komentarze 10

Kolejny egzamin mam już za sobą (tj. szósty:/) został jeszcze tylko jeden w piątek:) (tzn mam nadzieję, że jeden...;P)
Dzisiaj muszę przyznać, że bez małych pomocy naukowych się nie obeszło;P ,ale nie sposób nauczyć się na każdy egzamin mając ich aż tyle...

Rano jeszcze słoneczko przedzierało się przez chmury, ale już gdy wybrałem się na uczelnię zaczęło padać i przestało dopiero po 17. Wtedy też urządziłem sobie małą przejażdżkę po Rzeszowie (oczywiście standardowo zalew;) i najbliższej okolicy (tj przejazd przez Słocinę i Malawę, i powrót główną drogą)
Wszędzie mokro i chlapa, ale dzisiaj po nauce miałem tak ochotę pojeździć, że nawet się nie zastanawiałem tylko od razu na siodło i mała traska:DD
Co prawda gdy wróciłem zastanawiałem się czy to ja, czy rower jest bardziej brudny, ale i tak jeździło się świetnie:PP tylko teraz napęd trzeba znowu smarować...




  • DST 28.52km
  • Czas 01:15
  • VAVG 22.82km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mało czasu, ale praę km jest:)

Wtorek, 5 lutego 2008 · dodano: 05.02.2008 | Komentarze 7

Co prawda mało czasu, bo sesja dalej nie daje odpocząć, ale w ramach przerwy w nauce krótkie ujeżdżanie rzeszowskich ścieżek rowerowych :D
Wczoraj po egzaminie z matmy (btw. zdany na 4.0 :D) powrót do domu trochę mi się przeciągnął... ;P także już nie pojeździłem (aczkolwiek nie żałuję;P) chociaż w sumie jeszcze w nocy się zastanawiałem czy nie wyjść chociaż na chwilkę, ponieważ pogoda była super, ale uznałem że lepiej się wyspać;p

Dzisiaj niebo większość dnia za chmurami, chociaż chwilami pojawiało się też słońce, ale za to temperatura iście wiosenna 10*C i niewielki wiatr :DDD

A co do zdjęć- co prawda nie zbierane własnoręcznie, ale dzisiaj zerwane- mam nadzieję, że zapowiadają nachodzącą już wiosnę:)




  • DST 60.74km
  • Czas 02:25
  • VAVG 25.13km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zacznę wpis tak jak zazwyczaj kończy Młynarz, czyli... BYŁO PIĘKNIE!!! :DDD

Niedziela, 3 lutego 2008 · dodano: 03.02.2008 | Komentarze 4

Po prostu, aż się chce pedałować:D Piękne słoneczko, temperatura w słońcu gdzieś w granicach 10*, prawie bezwietrzna pogoda i tylko kilka małych chmurek na niebie:))
Na taką pogodę czekałem od baaardzo dawna:) co prawda miałem się zabrać za naukę, ale najpierw uznałem, że trzeba odświeżyć umysł:D (gdyby nie nauka było by więcej km:)

Wypad do Łańcuta jedną z moich ulubionych i często jeżdżonych tras (z małą modyfikacją powrotu;P).
Taka pogoda działa na mnie wręcz niewyobrażalnie pozytywnie;P (co też widać trochę po tym jak mi średnia skoczyła do góry;P)- przejazd przy takim słoneczku nastraja bardzo dobrze i już nic nie może mi zepsuć dzisiejszego dnia:D -nawet ekonomia matematyczna, która na mnie czeka:/ razem ze swoimi punktami równowagi rynków, funkcjami, pochodnymi, macierzami, itp:D

Trasa: Rzeszów- Słocina- Malawa- Kraczkowa- Łańcut (pojeździłem chwilkę po parku zamkowym)- Wola Dalsza- Wola Mała- Czarna- Chodaków- Palikówka- Łąka- Trzebownisko- Zaczernie- Miłocin- Rzeszów

Parę fotek:

W drodze do Łańcuta:




I w parku w Łańcucie:




Mam nadzieję, że wiosna szybko zawita wszędzie, bo na razie te drzewa bez zieleni są takie...nijakie;P


Kategoria Tu i tam, 50-100km, Fotki


  • DST 22.40km
  • Czas 01:03
  • VAVG 21.33km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wietrznie..

Piątek, 1 lutego 2008 · dodano: 01.02.2008 | Komentarze 3

Najpierw autobusem na chwilkę na uczelnię (przy okazji przekonałem się, że wieje naprawdę mocno:/), a następnie do piwnicy, bo znowu zeszło powietrze:/ -zmiana na nową dętkę (w starej była tak mała dziurka że nie było jej widać, a kleić mi się nie chciało;P) No i jednak skusiłem się na chwilę jazdy mimo okropnego wiatru w granicach 40km/h -uznałem że będzie to dobry trening siłowy ;PP
Z wiatrem jechało się spoko (nawet nie trzeba było pedałować;P) i na ścieżce rowerowej wzdłuż zalewu gładko 50km/h przekroczyłem (max 56.4), za to max odchylenie od pionu przy bocznym (przy prostej jeździe) pewnie będzie gdzieś około 15-20cm.
Standardowo nad zalew i po mieście, temp. 2*C, wiatr...://




  • DST 42.05km
  • Czas 02:00
  • VAVG 21.02km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z kłopotami..

Środa, 30 stycznia 2008 · dodano: 30.01.2008 | Komentarze 14

Dzisiaj to można było pośmigać, ale... no właśnie ALE chyba wszystko było przeciwko mnie:/
Najpierw musiałem się wybrać na swój wydział w poszukiwaniu swojego indexu;P przy okazji chciałem się dowiedzieć jak poszło znajomym na egzaminie z którego na szczęście byłem zwolniony:D (trochę mi tam zeszło, ale to akurat moja wina;P) Później na inny wydział po wpis i spowrotem do siebie żeby oddać index.. Myślałem że zejdzie mi dużo szybciej, ale te autobusy... żałuje, że nie wziąłem roweru://
Ale są też dobre strony- dostałem dzisiaj dwa wpisy po 4,5 :DD

Myślałem że zdołam chociaż trochę pojeździć przy ładnie świecącym słoneczku, bo na rower byłem gotowy gdzieś po 15, ale schodzę do piwnicy, a tu nie ma powietrza z przodu:// (gwóźdź wielkości około 1 cm- a wczoraj ostatnie kilkadziesiąt metrów właśnie jakoś dziwnie się jechało;) ,ale nie ma się co łamać miałem zapas, więc szybka zmiana i ruszam, ale... z tyłu teraz coś mało powietrza;/ (tu już się trochę zdenerwowałem)- od razu kierunek sklep rowerowy i zakup dwóch dętek (na dwóch flakach, bo jeszcze nie zdążyłem całkiem napompować tamtego koła..) Ale później dopompowałem koła i jak się okazało nie była potrzebna druga zmiana, bo powietrze nie schodziło, tylko dlaczego zeszło przez noc? O_o

Przez to wszystko zamiast spędzić cały dzień na rowerze to zdążyłem tylko załapać się na ostatnie promienie zachodzącego słońca:/ i większość jazdy przy sztucznym oświetleniu.

Widok z mostu zamkowego:


Trasa standard: Rzeszów (zalew)- Zalesie- Słocina- Malawa- Krasne- Załęże- Rzeszów