Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 112025.66 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798601 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 29.33km
  • Czas 01:26
  • VAVG 20.46km/h
  • VMAX 58.16km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z kumplami na Matysówkę

Poniedziałek, 14 marca 2011 · dodano: 14.03.2011 | Komentarze 2

Znowu ładna pogoda, więc zadzwoniłem po Buba żeby pójść na rower, a o dziwo udało się dzisiaj pojechać, aż w czterech:) Dołączył jeszcze Artur i Krystian. I tak razem najpierw przez miasto w stronę Białej. Tam podjazd 17% na Matysówkę, gdzie zatrzymuje się przede mną samochód i wysiada z niego.. Seba:D Był polować na ładne widoki, ale musiał się zadowolić tylko tym, że nas spotkał:P Później przejazd Łanami do końca i zjazd ze Słociny. I jeszcze skok na Ofiar Katynia gdzie się umówiłem w sprawie kupna kasety:) Trzeba wymienić części napędu, bo już łańcuch zaczyna przeskakiwać i za niedługo nie będzie się dało jeździć.




  • DST 56.71km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:45
  • VAVG 20.62km/h
  • VMAX 59.32km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 609m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piękna pogoda i wietrzne zmagania

Niedziela, 13 marca 2011 · dodano: 13.03.2011 | Komentarze 5

Od wczoraj w okolicach Rzeszowa widać w końcu nadchodzącą wiosnę, zwłaszcza w pogodzie i dzięki temu w znikającym śniegu, który już praktycznie cały się stopił:)
Wczoraj co prawda nie mogłem skorzystać z tej pogody na rowerze, ale przydała się ona bardzo dobrze podczas wspinaczki na Połoninę Wetlińską:D Dziś mimo wiszącej nade mną konieczności pisania pracy mgr jednak musiałem choć trochę pojeździć. Skoczyłem sobie po okolicznych górkach zaliczając podjazd przez Kielanówkę, pod krzyż w Niechobrzu i na Lubenię. Cały wyjazd pod znakiem masakrycznego wiatru.. w Niechobrzu na górze to myślałem, że mi jechać nie pozwoli, a na zjeździe do Czudca ledwie się do 40 rozpędziłem, gdzie normalnie można pojechać koło 60. W sumie to więcej tez wiatr mi dzisiaj przeszkadzał niż pomagał, ale i tak się super jeździło. No i widoczki piękne na górkach:)
Ogólnie przyjemnie:)

Mapa:


Dzisiaj nie zrobiłem żadnego zdjęcia dlatego wrzucam chociaż jakieś fotki z wczorajszego łażenia:

Połonina Caryńska widziana z nad Chatki Puchatka © azbest87


Smerek i Połonina Wetlińska widziane z pod Chatki Puchatka © azbest87


Kategoria 50-100km, Fotki, Tu i tam


  • DST 11.04km
  • Czas 00:40
  • VAVG 16.56km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 20m
  • Sprzęt Miejski śmigacz;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ścianka

Środa, 9 marca 2011 · dodano: 09.03.2011 | Komentarze 0

Rowerem na ściankę wspinaczkową. Miałem jechać ostrym, ale brat przykręcił do niego spd-y od szosy. Wziąłem śmigacza w którym okazało się, że jest mało powietrza, więc pojechałem na PKS pod kompresor, a tam nie ma końcówki do pompowania:/ Tak więc prawie na flaku przez całe miasto na polibudę- nieźle się przez to zmachałem. Powrót już przyjemniejszy, bo było chłodniej:P
Łącznie dzisiaj ponad 2,5h roweru i 2,5h wspinaczki na ściance.. teraz normalnie padam;) ale przyjemnie tak się zmęczyć;)
Jutro pogoda ma się trochę popsuć, więc tylko basen w planach- taki odpoczynek:P




  • DST 42.82km
  • Czas 02:07
  • VAVG 20.23km/h
  • VMAX 49.44km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 468m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Przylasek

Środa, 9 marca 2011 · dodano: 09.03.2011 | Komentarze 2

Takie tam korzystanie z pogody.. ;) Dwie góreczki w okolicy, fajne widoczki itp. No i temperatura w końcu taka, że nie zmarzłem:D tylko pojechałem bez picia i pod koniec już mnie nieźle suszyło.
Ewidentnie widać braki w formie.. zwłaszcza patrząc na tempo podjazdów, no ale cóż- to dopiero początek sezonu dla mnie. Teraz trzeba jeździć, jeździć, jeździć:)

Trasa:


W sumie dzisiaj mija 4 lata od rejestracji na BS:) Taki mały jubileusz;)


Kategoria 0-50km, Tu i tam


  • DST 44.38km
  • Czas 01:59
  • VAVG 22.38km/h
  • VMAX 48.97km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 335m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

W Dniu Kobiet kółko po okolicy

Wtorek, 8 marca 2011 · dodano: 08.03.2011 | Komentarze 0

W pierwszych słowach chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim Paniom w dniu ich święta:) a zwłaszcza tym które od czasu do czasu zapuszczają się na tego "pożal się Boże" bloga;P

A wracając do jazdy to.. chyba w końcu nadchodzi tak długo wyczekiwana przeze mnie wiosna:D Mam nadzieję że spełnią się te wszystkie prognozy pogody;)
Dzisiaj piękne, błękitne i bezchmurne niebo szybko zmobilizowało mnie do ruszenia swojego tyłka na siodełko, chociaż mam parę innych zajęć i wypad na basen w planach, ale nie dało się wysiedzieć w domu:) Tak więc wyszła taka mała pętelka po okolicy z dwiema góreczkami i rozejrzeniem się jakie są postępy w budowie autostrady. Niestety słońce nie przełożyło się jakąś wyższą temperaturę i za miastem dalej w najlepsze wszędzie leży śnieg. Nie ukrywam, że mam go już serdecznie dość!
Na koniec jeszcze pojechałem na myjnię z planem umycia roweru, ale jak zobaczyłem kolejkę to zrobiłem tylko szybkie w tył zwrot;) Może jutro tam pojadę;)

Mapa:


Kategoria Tu i tam, 0-50km


  • DST 57.13km
  • Czas 02:37
  • VAVG 21.83km/h
  • VMAX 42.37km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Podjazdy 439m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozruch po przerwie

Sobota, 5 marca 2011 · dodano: 05.03.2011 | Komentarze 0

Zima jakby lekko odpuściła, więc po dłuższej przerwie trzeba było przewietrzyć Kiubka;) Co prawda śniegu dalej wszędzie pełno, albo wszędobylskiej ciapy, ale przynajmniej w końcu temperatura skoczyła wyżej niż znienawidzone przeze mnie zero;)
Pojechałem z bratem na pętelkę po okolicy. Wiatr trochę denerwował, a do tego mój brat ma już sporo kilometrów wyjeżdżone w tym roku, gdy dla mnie sezon praktycznie zaczyna się od nowa, więc on cisnął trochę mocniej niż w tej chwili pozwala na to moja forma:P No ale jakoś się jechało, a druga połowa trasy to już spokojniejsza jazda.
Oczywiście obaj wróciliśmy cali brudni. Myślałem o skoczeniu na myjnię z rowerem, ale stwierdziłem, że mi woda zamarznie na rowerze:P Umyje go innym razem;)
Ogólnie jak na jazdę po przerwie to nie najgorzej, ale i tak nie mogę się doczekać ładniejszej pogody, wyższej temperatury i co najważniejsze- braku śniegu!

Trasa:




  • DST 10.80km
  • Czas 00:38
  • VAVG 17.05km/h
  • Temperatura -7.0°C
  • Podjazdy 20m
  • Sprzęt Miejski śmigacz;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na ściankę

Środa, 2 marca 2011 · dodano: 02.03.2011 | Komentarze 0

Nie chciało mi się tłuc autobusami, więc pojechałem na ściankę wspinaczkową rowerem, a później jeszcze w okolice rynku na jedno piwko ze znajomymi:) Powrót przy odczuwalnym mrozie:P




  • DST 13.30km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:45
  • VAVG 17.73km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Podjazdy 80m
  • Sprzęt Pożyczone itp
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ewidentnie nierowerowa pogoda..

Czwartek, 24 lutego 2011 · dodano: 24.02.2011 | Komentarze 6

Ręce opadają jak się patrzy za okno.. biało, biało, biało.. i do tego cały czas sypie i jutro też będzie sypać..
Normalnie raczej bym nie wychodził na rower w taką pogodę, bo to żadna przyjemność jechać z zacinającym w twarz śniegiem, ale musiałem pojechać brata rowerem do sklepu rowerowego po pewne części po które miał przyjechać żeby mu wymienili, a że jego rozłożyła jakaś grypa, trzeba było go zastąpić. Tak więc kierunek tylko do Hoffman Bike i z powrotem, którzy tak w ogóle od przyszłego tygodnia przenoszą się na Podwisłocze. Do tego jedna gleba na grząskim śniegu na chodniku gdzie uciekło mi przednie koło;) Wpisuję większość jako teren z racji, że jest wszędzie tragiczny rozdeptany/rozjeżdżony śnieg.

A tak poza tym to ostatnio miałem sporą absencję rowerową. Po pierwsze to ta paskudna pogoda w czasie której moja motywacja do siadania na siodełku rowerowym spadam to poziomu mniej więcej temperatury zamarzania wody. Po drugie sporo różnych obowiązków i łażenie tylko z miejsca na miejsce, i załatwianie wszelakich spraw. Po trzecie chociaż to akurat powinno wyjść na plus to inne sporty;) To jest dobra alternatywa dla roweru, gdy za oknem jest jak jest. Basen dwa razy w tygodniu i próba swoich siły już od jakiegoś czasu na ściance wspinaczkowej- świetna zabawa:D to tak żeby nie było że się obijam, aczkolwiek z wielką chęcią bym pojeździł na rowerze tylko przy normalnej aurze, bez konieczności mycia całego rower i wszystkiego na mnie, oraz bez przekonania że jak wrócę do znowu nie będę czuł swoich odmrożonych palców.

Mapka:


Z racji że tęskni mi się do lata i żeby nie było tak nudno na blogu to taka jakaś panorama:)

Panorama z widokiem na górę Chełm w tle po lewej (o ile się nie mylę;P) © azbest87




  • DST 43.71km
  • Teren 11.00km
  • Czas 02:35
  • VAVG 16.92km/h
  • VMAX 44.75km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Podjazdy 496m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Polowanie na widoki i lodowo-błotne zmagania

Niedziela, 13 lutego 2011 · dodano: 13.02.2011 | Komentarze 13

Wczoraj Seba był na górce podziwiać ładne widoczki z racji dobrej widoczności, a dzisiaj sam się wybrałem na górki w takim samym celu.
Po 12 zebrałem się na rower przy pięknym, niemal bezchmurnym niebie i przyjemnie świecącym słoneczku. Trochę doskwierał delikatny mrozik za którym nie przepadam z racji wiecznie marznących mi w takich warunkach stóp (czego i dzisiaj nie uniknąłem).
Na początek podjazd z Białej na Łany, czyli spokojnie 17% pod góreczkę, aż pod nadajnik na szczycie. Na miejscu widoki rzeczywiście świetne, ale szczerze mówiąc miałem nadzieję na jeszcze lepszą widoczność:P (jutro ma być jeszcze trochę lepiej:P). Ładnie było widać cały Rzeszów jak na dłoni i najbliższe górki łącznie z Patrią, a zza tych górek gdzieniegdzie jeszcze wychylały się inne nieznane mi bliżej wzniesienia. Zdaje się że było widać między innymi szczyty Czarnorzecko- Strzyżowskiego Paku Krajobrazowego i jego okolic. Z racji że błotem pobrudziłem się jeszcze zanim wyjechałem z miasta (z przyzwyczajenia zjechałem po błocie obok mostu zamkowego;) to do Chmielnika postanowiłem pojechać szutrową drogą, która w tych warunkach była lekko przysypana. ale bardzo fajnie się nią jechało. Następnie podjazd przysypanym asfaltem na wzniesienie Magdalenki, a na górze szutrami ze śniegiem i błotem. Płytami betonowymi pod kościołek, skąd znowu kilka fotek na okoliczne górki, ale widoczność się już pogorszyła. Postanowiłem zjechać w terenie w stronę Słociny i tam była niezła masakra. Droga to mieszanka błota, śniegu i lodu. Co kawałek jadąc zapadałem się nagle w kałużach, których nie było widać. Nie było łatwo się tam przebić, ale co tam:P Po tym jeszcze zjazd przez las w Słocinie- tutaj jechało się bardzo fajnie bo wszystko zmarznięte:) i powrót przez miasto coraz bardziej głodny i cały brudny mimo, że dopiero co ładnie wymyłem cały rower..;)

Mapa:


I trochę fotek:

"Lekko" pod górkę;) © azbest87


Rzeszów z Matysówki © azbest87


Widok gdzieś tam:P © azbest87


Te bliższe górki © azbest87


Mój punkt widokowy na Matysówce- szkoda że na górę nie wolno wchodzić;) © azbest87


Podczas podjazdu na Magdalenkę © azbest87


A to ja:) © azbest87


Kościółek na Magdalence © azbest87




  • DST 21.77km
  • Czas 01:18
  • VAVG 16.75km/h
  • VMAX 39.03km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 50m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nocnie po mieście

Czwartek, 10 lutego 2011 · dodano: 10.02.2011 | Komentarze 5

Z braćmi M&M po mieście.. już po zmroku.. przyjemnie się jechało, chociaż z założenia miałem dzisiaj odpoczywać od roweru, ale nie wytrzymałem:P