Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 110714.20 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.74 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 783214 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 22.58km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:01
  • VAVG 22.21km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na mokro..

Środa, 16 maja 2007 · dodano: 16.05.2007 | Komentarze 3

2/3 trasy w deszczu:) ale muszę przyznać, że przyjemnie się jechało.
Z drugiej strony to może nawet dobrze, że pada bo inaczej ciągnęlo by mnie na rower, a tak to się wezmę do nauki (dziś mam bliskie spotkanie z rachunkowością a jutro koło:/)
Przejazd na Lisią i trochę po mieście.




  • DST 23.45km
  • Czas 00:59
  • VAVG 23.85km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

I skończyło się jeżdżenie:/

Wtorek, 15 maja 2007 · dodano: 15.05.2007 | Komentarze 0

..czas na naukę:/ teraz będą tylko krótkie przejazdy w wolnym czasie. Za dwa-trzy tygodnie będzie trochę luzu to może będzie jakaś dłuższa trasa tylko, że to już przed sesją:(((




  • DST 50.60km
  • Czas 01:59
  • VAVG 25.51km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Relax

Poniedziałek, 14 maja 2007 · dodano: 14.05.2007 | Komentarze 0

Krótko, bo trzeba się trochę pouczyć:/ Może później jeszcze znajdę czas na jakąś nocną jazdę:)
Przejazd po Rzeszowie i okolicach.


I udało się jeszcze trochę popedałować:D
Nocne ujeżdżanie rzeszowskich ścieżek rowerowych:PP i kręcenie się po mieście, czyli krótko mówiąc- RELAX:D
Po 22-giej była idealna temperatura, lekki wiaterek- do rana można by jeździć:)) tylko odcinki bez oświetlenia trochę ciężko przejezdne (ciemno jak w d...)- muszę kupić sobie lampkę na przód;)




  • DST 123.32km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:23
  • VAVG 22.91km/h
  • VMAX 68.00km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trzy sety w trzy kolejne dni:DD

Niedziela, 13 maja 2007 · dodano: 13.05.2007 | Komentarze 6

Szkoda tylko, że w najbilższym czasie nie będzie już tyle wolnego, bo trzeba się do nauki wkońcu wziąść:/
Trasa miała wyglądać trochę inaczej (miało być Rzeszów- Dynów- Domaradz- Rzeszów), ale jak zwykle w czasie jazdy ciekawość popchnęła mnie w innym kierunku i musiałem zmodyfikować dalszy przebieg wycieczki:P

Przebieg:
Wyjazd z Rzeszowa i odrazu podjazd na Słocinę (jako że nie czułem zbytnio zmęczenia po dwóch wcześniejszych dniach to pierwsze trzy podjazd zaliczyłem na przełożeniu 3-6 i to już trochę poczułem w nogach;P)- zjazd do Chmielnika (68km/h) i przejzd do Zabratówki- drugi podjazd i zjazd do Dylągówki- kolejny podjazd (serpentynkami:P) przez Szklary- kawałek przed Dynowem zmodyfikowałem trochę trasę i odbiłem w przeciwnym kierunku od zamierzonego- Bachórz- Bachórzec- tutaj odbiłem w stronę Sanu i wzdłuż brzegu dojechałem do Słonnego (po drodze minąłem przeprawe promową:)- przejechałem przez San po moście linowym:PP i tu się zaczęły niezłe górki (na odcinku nieco ponad 1km przewyższenie 100m)- czyli to co lubie:D- tutaj wyjechałem poza zasięg mapy którą miałem ze sobą;) i dalej przez Dylągową do Bartkówki jechałem liczą na swoją umiejętność orientacji w terenie:) W Bartkówce udało mi się spowrotem przekroczyć San i dojechać do Dynowa. A powrót już raczej monotonny, czyli przez Hartę, Piętkową, Błażową, Borek Nowy, Borek Stary, Kielnarowa, Tyczyn, Budziwój, kładka na Wisłoku, Boguchwała, Zwięczyca, ścieżka wzdłuż Wisłoka i przez miasto do domku:D

A teraz mała fotorelacja:P

I podjazd już za mną:P

Przeprawa promem przez San

Odcinek terenowy wzdłuż Sanu

A tu już w Słonnym

Przeprawa przez San na mostku linowym i widoczek z niego

To co najbardziej lubię- czyli widoczki z góry na inne górki (po drugiej stronie Sanu)



Kategoria >100km, Tu i tam, Fotki


  • DST 104.66km
  • Teren 25.00km
  • Czas 04:48
  • VAVG 21.80km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wilcze

Sobota, 12 maja 2007 · dodano: 12.05.2007 | Komentarze 9

Wiatr dzisiaj się trochę uspokoił, ale dało się go odczuć jak wiał z przodu:/
Udało mi się dzisiaj zdobyć największą w okolicach Rzeszowa górkę- Wilcze (506m.n.p.m). Było trochę jazdy w terenie i świetne widoczki, a i podjazdów nie brakowało:) Wkońcu mnie nie dopadł deszcz:D ,ale w lesie było takie błoto, że i tak wróciłem brudny;)

Traska była mniej więcej taka:
Rzeszów- ścieżka rowerowa wzdłuż Wisłoka- Zwięczyca- przez kładkę do Budziwoja- podjazd do Przylasku- zjazd lasem gdzieś do Straszydla (chyba;P)- podjazd na Zimny Dział (w stronę Lecki)- na szczycie w las i następnie wzdłuż lasu albo przez las wspinaczka na Wilcze żółtym szlakiem- Wilcze:D (świetny widok:))))- przejazd górkami i zjazd do Gwoźnicy- Konieczkowa- Niebylec- Małówka- Baryczka- Połomia- Wyżne- Babica- Lubenia- Zarzecze- Lutoryż- Mogielnica (chwila odpoczynku na działce:)- bocznymi drogami przez Boguchwałę i Zwięczycę- na koniec mała pętla przez Zalesie i Słocinę, żeby dobić do sety:D

I standardowo fotki z dzisiaj:







Kategoria >100km, Tu i tam, Fotki


  • DST 104.59km
  • Teren 11.00km
  • Czas 04:29
  • VAVG 23.33km/h
  • VMAX 76.60km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

HURAGAN!!!

Piątek, 11 maja 2007 · dodano: 11.05.2007 | Komentarze 1

Tak można krótko opisać to co dzisiaj wyprawiał wiatr. Jako że około 60 km z całej trasy było z tak zwanym "wmordewindem" to ciężko się jechało, ale za to przez pozostałą część jechało się świetnie i dało sie nawet trochę podciągnąć średnią:D ale od początku...

Odrazu po wyjechaniu z domu wiedziałem, że łatwo nie będzie, ale nie zrezygnowałem z jazdy, bo poza wiatrem słoneczko pięknie świeciło i było ciepło- czyli nic tylko trochę popedałować:D
Najpierw wyjazd z Rzeszowa w stronę Kielanówki...

...i zjazd koło mostu w Niechobrzu. Podjazd przez Niechobrz w stronę Czudca...

...wyjechałem na Przedmieściu Czudeckim skąd rozciągał się ładny widoczek (na drzewach widać jak szalał wiatr):



...i wjechałem w las. Tu wiatr nie przeszkadzał aż tak bardzo, ale pokaźne błotko uniemożliwiało szybszą jazdę, a nie chciałem wrócić do domu kolejny dzień z rzędu cały brudny;P. Po drugiej stronie lasu czekała na mnie mała niespodzianka;)- "piękne" burzowe chmury:/

początkowo chciałem jechać dalej, ale błyskawice przkonały mnie, żeby się na chwilę schować w lesie i przeczekać- chowałem się gdzieś w krzaczkach które widać za mną:)

...po około 15 minutach niebo nad terenem gdzie zdążałem wyglądało juz tak (patrz zdjęcia:D), więc mogłem jechać dalej (i nawet mnie zbytnio nie zlało)...

...a burza poszła w stronę lasu, czyli w przeciwnym kierunku niż ja:D

A ja pojechałem dalej wzdłuż lasu

Dojechałem do drogi w Pstrągowej i przejechałem przez Zawadkę i Grodzisko do Strzyżowa. Tutaj mała przekąska i uzupełnienie płynów:P i dalej w drogę przez Godową Dolną i Górną oraz Żyznów do Lutczy.
A tu widoczki jakie miałem po drodze do Lutczy:



...i powrót z Lutczy do domu kolejno przez: Jawornik Niebylecki (chyba gdzieś tutaj ładny zjazd- 76.6km/h), Niebylec, Małowkę, Baryczkę, Połomię, Wyżne, Babicę, Lubenię, Siedliska, Budziwój i jak zwykle na końcu rundka po mieście i do domku:D Od Lutczy miałem już cały czas wiatr z tyłu i jechało się świetnie:P
W Połomii mijałem kościół która ma już ponad 600 lat i jest zbudowany jeszcze z kamienia- taka ciekawostka:P


Kategoria >100km, Tu i tam, Fotki


  • DST 55.72km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:08
  • VAVG 26.12km/h
  • VMAX 72.00km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na południe w towarzystkie

Czwartek, 10 maja 2007 · dodano: 10.05.2007 | Komentarze 4

Wypad z Mateuszem (Bubu).
Przejazd główną drogą z Rzeszowa do Babicy. Tam skręciliśmy na Lubenię, podjazd koło kościoła, przejazd szczytem górki do Przylasku i zjazd do Hermanowej (72 km/h). Następnie Tyczyn, Biała, przez Zalesie na Słocinę i przez miasto do domku:D

Fotki:




  • DST 51.51km
  • Teren 0.10km
  • Czas 02:12
  • VAVG 23.41km/h
  • VMAX 73.70km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszcz-słońce, deszcz-słońce..

Środa, 9 maja 2007 · dodano: 09.05.2007 | Komentarze 1

...i tak przez cały dzień:/ ale stwierdziłem, że deszcz mnie nie przestraszy i poszedłem trochę pojeździc zwłaszcza, że wkońcu miałem trochę więcej czasu, bo jutro są u mnie w mieście juwenalia i tym samy dzięki godzinom rektorskim jutro mam wolne na uczelni:DD
Tylko ta pogoda taka sobie. Kilka razy mnie dopadł deszcz i znowu wróciłem do domu cały brudny:P ,a o uderzeniu gdzieś w teren nie było mowy, więc znwou cała trasa po asfalcie.

Traska wyglądała jakoś tak:
przez miasto nad Wisłok- Zalesie- podjazd na Matysówkę- zjazd do Chmielnika (73km/h)- podjazd pod inną górkę w Chmielniku- zjazd w stronę kościoła w Malawie (73.7km/h)- Kraczkowa- Krasne- Załęże- przez miasto do domku:D

Podczas przejazd scieżką rowerową wzdłuż Wisłoka pokazała się ładna tęcza- a nawet dwie:P -akurat przestawało padać:)




  • DST 34.97km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:27
  • VAVG 24.12km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mokre miasto..

Wtorek, 8 maja 2007 · dodano: 08.05.2007 | Komentarze 0

Znowu brak czasu na dłuższy przejazd:/ Wszędzie mokro, brak słońca i trochę wiatr denerwował, ale przynajmniej jest w miarę ciepło. Jazda po mieście i najbliższych okolicach, spokojnym tempem- przejazd raczej dla relaksu:P
A teraz znowu nauka:/




  • DST 50.12km
  • Czas 01:45
  • VAVG 28.64km/h
  • Sprzęt GieTek;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szybko

Poniedziałek, 7 maja 2007 · dodano: 07.05.2007 | Komentarze 0

Nieźle dzisiaj pocisnąłem:P Mało czasu to znowu musiałem mocniej depnąć na te pedała:D żeby kawałek przejechać.
Wypad na szybko do Łańcuta. Przejazd przez Słocinę, Malawę, Kraczkową i Albigową do Łańcuta. Powrót przez Krzemienicę, Strażów, Łąkę i Trzebownisko.
Tak sobie myśle, że czasem fajnie by było pośmigać sobie na kolarce, ale coż na góralu też da się trochę szybciej pojeździć:))
A teraz wieczór z mikroekonomią:/


Kategoria Tu i tam, 50-100km