Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 110471.00 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.75 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 781067 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 16.47km
  • Czas 00:45
  • VAVG 21.96km/h
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 507kcal
  • Podjazdy 70m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Szymkiem

Piątek, 21 czerwca 2019 · dodano: 23.06.2019 | Komentarze 0

Krótka przejażdżka z Młodym w siodełku. Ledwie wyjechaliśmy to zaczęła nas ścigać chmura burzowa, ale udało się jej uniknąć. Tylko lekki deszczyk nas złapał 2 km przed domem, ale do przeżycia. 




  • DST 59.90km
  • Czas 02:18
  • VAVG 26.04km/h
  • VMAX 67.70km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 2187kcal
  • Podjazdy 564m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bożociałowa przejażdżka

Czwartek, 20 czerwca 2019 · dodano: 23.06.2019 | Komentarze 0

Lajtowa przejażdżka na rozruszanie nogi. Trafiłem tylko na jedną procesję. Odwiedziłem pierwszy raz podjazd w Cierpiszu odkąd jest tam asfalt na całości. Końcówka na wysuszeniu bo skończyło się picie w bidonie..




  • DST 57.87km
  • Czas 02:22
  • VAVG 24.45km/h
  • VMAX 62.60km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 2118kcal
  • Podjazdy 488m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Upał, brak siły i wody

Niedziela, 16 czerwca 2019 · dodano: 22.06.2019 | Komentarze 0

Dzisiaj mega gorąco. Temperatura w trakcie jazdy między 28, a 31. Przez to kompletnie bez siły. Jakoś zmęczyłem podjazd przez Mogielnicę. Później na lajcie do Strzyżowa. Tam skończyła mi się woda, a nie mogłem znaleźć żadnego sklepu, więc w końcu przysuszony jadę dalej. Odpuszczam kolejne podjazdy i szukam sklepu wzdłuż głównej drogi. Dopiero w Czudcu taki znajduję. Uzupełniam płyny i wracam już po płaskim. Dzisiaj dogrzało mnie za bardzo..


Kategoria 50-100km, Szosa, Tu i tam


  • DST 48.45km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 26.43km/h
  • VMAX 69.80km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1835kcal
  • Podjazdy 488m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorową porą

Sobota, 15 czerwca 2019 · dodano: 22.06.2019 | Komentarze 0

Dopiero wieczorem znalazł się czas na jazdę. Wyruszyłem po 20. Jeszcze było jasny, bo dni długie. Na początek Przylasek i polami na Królkę. Później na Matysówkę i zaczyna się już ściemniać. Zjazd już po zmroku na Zalesie. Na koniec jeszcze lajtowa rundka po ścieżkach rowerowych wzdłuż Wisłoka i po ciemku wzdłuż zalew. Tam już prawie nic nie było widać, ale jakoś objechałem.
Jechało się dość przyjemnie, bo po upalnym dniu było już dużo chłodniej.




  • DST 40.13km
  • Czas 01:32
  • VAVG 26.17km/h
  • VMAX 71.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1511kcal
  • Podjazdy 350m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzeszów

Czwartek, 13 czerwca 2019 · dodano: 13.06.2019 | Komentarze 0

Musiałem skoczyć do Rzeszowa, więc wykorzystałem sytuację na rower. Najpierw do miasta, później przebiłem się na podjazd na Słocinę. Gorąco i ciężka noga, więc jechało się bez szału. 




  • DST 69.07km
  • Czas 02:31
  • VAVG 27.45km/h
  • VMAX 70.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2752kcal
  • Podjazdy 686m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Działka po raz n-ty..

Niedziela, 9 czerwca 2019 · dodano: 11.06.2019 | Komentarze 0

Trochę odwrotność trasy z zeszłego tygodnia. Okrężną drogą w jedną stronę, a powrót na szybko i najkrótszą drogą.
Standardowa malownicza trasa wzdłuż lasu z dodatkową góreczką z Nockowej do Olchowej. 
Kiedyś przyjdą lepsze czasy na jazdę;)


Kategoria 50-100km, Szosa, Tu i tam


  • DST 51.06km
  • Czas 01:52
  • VAVG 27.35km/h
  • VMAX 65.50km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1900kcal
  • Podjazdy 382m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Magdalenka

Niedziela, 2 czerwca 2019 · dodano: 11.06.2019 | Komentarze 0

Z racji że noga średnio podawała, a i czasu nie było za dużo to lajtowa trasa z jedną górką. Zwiedziłem okolice Magdalenki, bo dawno mnie tu nie było, a z tego co wiedziałem to powstało tu trochę nowych asfaltowych dróg. Teraz można dostać się tu już z kilku stron, a jeszcze parę lat temu były tu same szutrowe drogi.




  • DST 63.00km
  • Czas 02:38
  • VAVG 23.92km/h
  • VMAX 74.20km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1500kcal
  • Podjazdy 750m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Działka

Sobota, 1 czerwca 2019 · dodano: 11.06.2019 | Komentarze 0

Najpierw z Młodym w foteliku na działkę, bo znowu trzeba było coś załatwić i ustalić. Szymkowi nawet się podobała przejażdżka i chyba będziemy częściej teraz razem jeździć:) bo w zeszłym roku jeszcze nie bardzo mu to odpowiadało. 
Później już samemu okrężną drogą powrót do domu. Zaliczyłem jeszcze 3 góreczki, ale ogólnie bez mocy..

Trasa z powrotu




  • DST 44.76km
  • Czas 01:35
  • VAVG 28.27km/h
  • VMAX 54.40km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1726kcal
  • Podjazdy 307m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lekko po pracy

Piątek, 31 maja 2019 · dodano: 01.06.2019 | Komentarze 0

Lekka trasa po pracy, bo prawie dwa tygodnie było bez jazdy. Nogi trochę drewniane, ale jakoś przejechałem. Przynajmniej coś tam rozkręciłem nogi to może jutro będzie trochę lepiej, choć siły brak..




  • DST 56.52km
  • Czas 02:06
  • VAVG 26.91km/h
  • VMAX 67.30km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 2165kcal
  • Podjazdy 569m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszczowy armagedon

Niedziela, 19 maja 2019 · dodano: 20.05.2019 | Komentarze 0

Biorąc pod uwagę prognozy pogody to wyjechałem sobie trochę za późno, ale jak ruszałem to pogoda była całkiem fajna.
Po wczorajszych górkach dzisiaj noga pracowała zadziwiająco dobrze, zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej. Podjazd pod krzyż w Niechobrzu poszedł zadziwiająco sprawnie. Później podjazd w Nowej Wsi i malowniczą drogą wzdłuż lasu przez szczyt. Tam spotyka mnie pierwszy niemrawy deszczyk, ale przechodzi. Planowałem jechać gdzieś na Strzyżów, ale widok ze szczytu zweryfikował moje plany. Na horyzoncie w tamtych okolicach zobaczyłem przynajmniej 3 chmury burzowe z których padał deszcz. Postanowiłem powolny odwrót w zorganizowanym pośpiechu, ale najpierw chciałem zjechać nową drogą do Pstrągowej. Jednak jak się okazało ta nowa droga to cała sieć nowych dróg i to całkiem fajnych więc zapędziłem się trochę dalej niż myślałem. W tym czasie druga chmura mnie dopada z której pada już trochę bardziej. Nawet na zjeździe zakładam wiatrówkę. Na dole już wszędzie mokro, więc minąłem się z największą ulewą, ale woda z asfaltu raz dwa znajduje się w moich butach. Jadę na Czudec przed którym dopada mnie ulewa. Nie było już sensu się zatrzymywać, bo i tak już byłem cały mokry, a przynajmniej byłem rozgrzany i nogi dobrze się kręciły. Tylko ludzie dziwnie na mnie patrzyli;) W Czudcu już sporo wody wszędzie, bo mocno leje. Chwilami ledwie coś widać na oczy. Za Czudcem trochę się uspokaja, ale niemalże czarna chmura, którą widziałem przed sobą dopiero zwiastowała porządny kłopot. 
Jakieś 7 km przed domem zaczyna się prawdziwa zabawa. Zaczynają się pioruny wskazujące mi drogę i oberwanie chmury. Wiatr zaczyna szaleć i zacinać mi w twarz. Jedzie się co raz ciężej, a przez zacinający deszcz ledwie co widzę. Przydałyby się wycieraczki na oczy;) Ze dwa - trzy razy zaczyna zacinać małym gradem. Uczucie jakby tysiąc igieł na raz wbijało się w ciało;) Drogami wszędzie płyną już prawdziwe potoki. Już w Boguchwale na deser dostaję jeszcze strzała wodą z mega kałuży przez którą przejechał autobus. Teraz już wiem jak to jest, gdy przykryje cie fala w morzu;) można to porównać też do uczucia gdy się wskakuje na głęboką wodę;)
Porządnie mnie zlało, ale w sumie to fajnie się jechało. Byłem dobrze rozgrzany, więc dało się przeżyć, chociaż z początkowych 23 stopni na wyjeździe z domu zrobiło się 10 na powrocie.
Muszę przyznać że to była najgorsza ulewa z jaką miałem okazję spotkać się podczas jazdy na rowerze;)



Kategoria Tu i tam, Szosa, 50-100km