Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi azbest87 z miasteczka Będziemyśl. Mam przejechane 107434.74 kilometrów w tym 8031.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.72 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 752692 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy azbest87.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Tu i tam

Dystans całkowity:67108.76 km (w terenie 6705.10 km; 9.99%)
Czas w ruchu:2980:58
Średnia prędkość:22.39 km/h
Maksymalna prędkość:91.70 km/h
Suma podjazdów:507068 m
Maks. tętno maksymalne:184 (98 %)
Maks. tętno średnie:159 (85 %)
Suma kalorii:893526 kcal
Liczba aktywności:992
Średnio na aktywność:67.65 km i 3h 01m
Więcej statystyk
  • DST 20.51km
  • Czas 00:39
  • VAVG 31.55km/h
  • VMAX 59.40km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 470kcal
  • Podjazdy 159m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Boguchwały

Sobota, 5 maja 2018 · dodano: 05.05.2018 | Komentarze 0

Powrót do Boguchwały najszybszą drogą. Krótka trasa i chciałem się wyrobić przed zmrokiem, więc trochę pocisnąłem. Szkoda tylko że już uspokoił się wiatr, bo wiałoby fajnie w plecy. Mimo to średnia zadowalająca, bo udało mi się na tej trasie zejść poniżej 40 minut.


Kategoria 0-50km, Szosa, Tu i tam


  • DST 47.15km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 25.04km/h
  • VMAX 74.50km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1143kcal
  • Podjazdy 689m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Będziemyśla

Sobota, 5 maja 2018 · dodano: 05.05.2018 | Komentarze 0

Na działeczkę żeby ogarnąć jeszcze parę rzeczy zanim ekipa wejdzie z robotą. Zgadałem się przy okazji z bratem, więc jedziemy we dwóch okrężną drogą. Na początek atakujemy Babią Górę z odcinkiem szutrowym przez las. Szybki zjazd i przez hopkę do Czudca. Później jedziemy w stronę Nowej Wsi. Mieliśmy podjeżdżać prosto drogą, ale brat pokazał mi fajny boczny asfalt. Całkiem fajna dróżka- na pewno dołączy do stałego kanonu lokalnych tras. Wyjeżdżamy niedaleko Pyrówek i jedziemy na zachód, bo też od brata dowiedziałem się że wyasfaltowali całą drogę wzdłuż lasu, która idzie szczytem. Trochę szkoda, bo świetnie się tutaj jeździło na góralu. Zjazd z Pstrągowej na północ. Trochę dzisiaj zawiewało z północy, więc nie jechało się jakoś super. Na koniec jeszcze uderzamy na podjazd z Nockowej w stronę Będziemyśla. Tylko szybki zjazd i jesteśmy praktycznie na miejscu. Ja zostaję, a brat jedzie do domu.




  • DST 70.38km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 28.15km/h
  • VMAX 65.90km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 1575kcal
  • Podjazdy 600m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poprzez wiatr do Łańcuta

Wtorek, 1 maja 2018 · dodano: 02.05.2018 | Komentarze 0

Poranna jazda, bo wystartowałem już kilkanaście minut po 8. Z rana bardzo przyjemna temperatura do jazdy chociaż nogi nie przyzwyczajone kręcić tak wcześnie;)
Wiatrzysko dawało dzisiaj nieźle popalić, a większość miałem z boku albo z przodu. W plecy wiało tylko od Zabratówki do Łańcuta.
Chwilami jak zawiało w twarz to musiałem korby tak przepychać jakbym pod nie byle jaką górkę jechał. 




  • DST 54.79km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 17.67km/h
  • VMAX 64.40km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 2193kcal
  • Podjazdy 1055m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wilcze

Niedziela, 29 kwietnia 2018 · dodano: 29.04.2018 | Komentarze 0

Dzisiaj za cel obrałem sobie Wilcze. Dawno już nie byłem na tej górce, a trasy w tamtą stronę zawsze były ciekawe. Na początek podjazd boczną drogą na Przylasek. Przynajmniej na niej nie ma jeszcze na całości asfaltu. Po drodze mijam po kolei 3 gości przez co tempo wyszło w miarę przyzwoite jak na moje aktualne możliwości. Później kawałek szlakiem Green Velo i zjeżdżam do Białki. Uderzam na podjazd drogą którą chyba jeszcze nie podjeżdżałem. Tempo mi trochę spada i powoli kręcę pod górę. Widoczki naokoło całkiem przyjemne. W końcu wpadam do lasu, a tam jak przystało na Wilcze oczywiście spora ilość błota na które zawsze można tutaj liczyć;)
Na szczycie przerwa na banana i chwilę odpoczynku. Co raz gorszy punkt widokowy z tego miejsca- drzewa zarosły już sporą część panoramy ze szczytu.
Dawno już tutaj nie byłem, więc na zjeździe w jednym miejscu przestrzeliłem w złą stronę i trzeba było się wracać pod górkę, bo droga się skończyła. Dalej już nawigacja bezbłędna;) Po drodze mijam trochę ludzi na motorach. Na rozjeździe do Lecki postanawiam zmienić trasę, ponieważ miałem jechać dalej szczytem w stronę Babicy, ale jak zwykle ostatnio znowu goni mnie czas. Z tego powodu jadę na Leckę, później przez pola znowu na Green Velo i przez Banię zjeżdżam do Straszydla. Chciałem przez korzenie, ale jak zwykle skręciłem gdzie indziej i skończyłem na polnej ścieżce. Na koniec jeszcze podjazd koło stadniny na Przylasek i zjazd w większości po asfalcie.
To był kawał dobrego jeżdżenia! Sporo górek, dużo terenu i jeszcze więcej błota;) Oby częściej takie tripy!
Kilka fotek można podejrzeć na stravie.
Nareszcie 1000 przekroczony w tym roku!





  • DST 24.79km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 19.57km/h
  • VMAX 51.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 972kcal
  • Podjazdy 377m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótko po lesie

Sobota, 28 kwietnia 2018 · dodano: 28.04.2018 | Komentarze 0

Nie było za dużo czas na samotną jazdę, więc tylko krótka przejażdżka na góralu. Standardowe ścieżki, czyli niebieskim szlakiem pod krzyż w Niechobrzu, później gdzieś po lesie i ostatecznie zjazd do Lutoryża. Stwierdzam że im częściej jeżdżę po tym lesie tym mniej go znam;) Znowu się pogubiłem chcąc trafić na jedną ze ścieżek.


Kategoria 0-50km, Tu i tam


  • DST 21.24km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.91km/h
  • VMAX 55.10km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 414kcal
  • Podjazdy 270m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z małym brzdącem

Sobota, 28 kwietnia 2018 · dodano: 28.04.2018 | Komentarze 0

Chwila odpoczynku po wcześniejszej jeździe. Zamontowałem fotelik i tym razem jazda z Młodym:)
Pojechaliśmy sobie w stronę Niechobrza, gdzie złapał mnie głód, więc przymusowa przerwa w sklepie, bo nie dało rady jechać.
Szymek przy okazji spałaszował ciastko i przywitał się z całą żulernią pod sklepem;) Następnie bocznymi drogami podjechaliśmy pod krzyż w Niechobrzu- drugi raz dzisiaj zaliczona ta górka. Różnica tylko taka że z Młodym to dobre kilkanaście kilogramów więcej do targania pod górkę. Różnica mocno zauważalna;) Drogę którą jechaliśmy zabezpieczają taśmami, ponieważ jutro ma się tam odbyć Rajd Rzeszowiak. Po zaliczeniu górki został nam tylko zjazd przez Mogielnicę i jeden krótki, ale stromy podjazd do rodziców na działkę. Młody tam trochę poszalał i później już tylko jazda prosto do domu.





  • DST 69.14km
  • Czas 02:50
  • VAVG 24.40km/h
  • VMAX 83.20km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1829kcal
  • Podjazdy 1213m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piękna wiosna!

Niedziela, 22 kwietnia 2018 · dodano: 23.04.2018 | Komentarze 0

Pogoda dopisuje, więc trzeba korzystać. Ogarnąłem się w miarę możliwości z rana i nawet pomyślałem że może pierwszy raz pojadę na zbiórkę. To znaczy chciałem ich złapać w Babicy, ale okazało się że jednak się spóźniłem;) Jeden z braci akurat był na zbiórce, ale pojechali w siną dal.. Z tego powodu musiałem już sobie sam wymyślić trasę na dzisiaj.
Na początek zaliczyłem podjazd w Połomii i zjazd do Strzyżowa. Później długa wspinaczka na dawno nie odwiedzaną przeze mnie Brzeżankę i zjazd przez Bonarówkę. Dobrze że mimo niedzieli niehandlowej znalazł się tutaj otwarty sklep to zakupiłem zapas picia i snicersów;) Dalej to dojazd do Lutczy i po głównej przez hopę w Jaworniku do Baryczki, gdzie uderzam na Zaklikówkę. Zjazd do Sołonki i jeszcze ostatnia górka do zaliczenia tj podjazd na Lubenię pod Splendor.
Bardzo przyjemnie się dzisiaj jeździło. Pogoda wręcz idealna i do tego trochę górek udało się porobić, bo dawno już 1000 w pionie nie przekraczałem.




  • DST 55.55km
  • Czas 01:56
  • VAVG 28.73km/h
  • VMAX 64.10km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1153kcal
  • Podjazdy 389m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ale pizgało wiatrem..

Czwartek, 19 kwietnia 2018 · dodano: 19.04.2018 | Komentarze 0

Musiałem skoczyć do geodety, więc wybrałem rower.
Trasa w obie strony niemal identyczna z jedną istotną różnicą- wiatr.
Najpierw mega wiatrzysko prosto w twarz. Chwilami na prawdę ciężko się jechało. Powrót niby z wiatrem i leciało się łatwiej, ale oczywiście wiatr zdążył już osłabnąć. Nie pomagał już w takim stopniu, jak wcześniej przeszkadzał.
Trasa dość płaska, tylko 2 razy Słotwinkę zaliczyłem po drodze.


Kategoria 50-100km, Szosa, Tu i tam


  • DST 67.93km
  • Czas 02:30
  • VAVG 27.17km/h
  • VMAX 67.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1768kcal
  • Podjazdy 960m
  • Sprzęt FORT
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pogoda idealna

Niedziela, 15 kwietnia 2018 · dodano: 15.04.2018 | Komentarze 0

Pracowity tydzień i weekend. Wczoraj już brakło czasu na rower, zresztą i tak byłem już padnięty jak wróciłem do domu. Dzisiaj na 14 na chrzciny, więc chociaż z rana udało się wygospodarować trochę czasu. 
Wyjeżdżam gdzieś po 10 i chociaż termometr pokazywał 17 stopni to w słońcu było już zdecydowanie cieplej. Bardzo przyjemna pogoda do jazdy. Na początek przez mostek i atakuję Przylasek. Czuć jeszcze zmęczenie po wczorajszym aktywnym dniu, ale jakoś idzie. Następnie Lecka i zjazd w stronę Błażowej. Po drodze odbijam na Kąkolówkę i koło kościoła zrywam łańcuch:/ Na szczęście skuwacz był pod ręką, więc dość szybko uporałem się z problemem. Tylko całe ręce usyfione w smarze. Swoją drogą szosie też należy się już porządny przegląd. Powoli gramolę się przez las na szczyt dojeżdżając do głównej drogi na Domaradz. Krótki zjazd i znowu pod górkę. Później długi zjazd przez Gwoźnicę do Niebylca. Czasu już mnie zaczyna gonić, więc cisnę prosto do domu po głównej drodze. Miałem jechać jeszcze na podjazd w Baryczce, ale brak czasu zweryfikował te plany.



Kategoria 50-100km, Szosa, Tu i tam


  • DST 27.09km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 17.86km/h
  • VMAX 47.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1039kcal
  • Podjazdy 491m
  • Sprzęt Kiubek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśnego błota smak

Środa, 11 kwietnia 2018 · dodano: 11.04.2018 | Komentarze 0

Za dużo czasu nie miałem, ale udało się skoczyć na chwilę po pracy do lasu w Lutoryżu. Objechałem kilka ścieżek, parę razy zaskoczyło mnie błoto i trzeba było się ratować przed katapultą, ale obeszło się bez ofiar. Tylko zebrałem na siebie większe ilości błota z pod kół.
Jeden zjazd z buta. Po długiej przerwie od jazdy na góralu trochę straciłem na pewności na takich stromiznach, chociaż trzeba przyznać że ta ścianka jak na warunki okolic Rzeszowa to jest nie byle co..
Powrót standardową droga przez pola do Racławówki i później wzdłuż rzeczki do Boguchwały.


Kategoria Tu i tam, 0-50km